Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seria z tulipanem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seria z tulipanem. Pokaż wszystkie posty
środa, 8 stycznia 2014
Katarzyna Michalak - "Czarny Książę"
Ostatni rok XIX stulecia. Czas dekadencji, pięknych sukien i rozpusty. Ludzie w pewnym Mieście, w przededniu końca wieku żyją tak, jakby wraz z nadejściem nowego miał nastąpić koniec świata.
Ulice Miasta spowija grzech. Ulice Miasta po zmroku pustoszeją. Wśród jego ciemnych zaułków chicho przemyka morderca, któremu mieszkańcy nadali miano Doktora Śmierć.
Do tego siedliska grzechu pewnego dnia przybywa osiemnastoletnia Konstancja Lubowiecka, istota o spojrzeniu i twarzy anioła. Zostaje oddana pod "opiekę" ciotki, Klary Gott, za długi swego ojca.
Dla tej pięknej młodej kobiety niemal od razu traci głowę Maksymilian Romanow, mężczyzna bezwzględny, o duszy równie czarnej, jak strój, w który się odziewa. Na wdzięki panny Lubowieckiej nie pozostaje obojętny również inspektor Paul de Bries. Człowiek ów nie cofnie się przed niczym, by schwytać sprawcę okrutnych zbrodni, których ofiarą padają piękne młode kobiety. Kobiety równie piękne jak Konstancja. Czy to właśnie ona będzie kolejną ofiarą Doktora Śmierć?
"Czarny Książę" to książka, na kartach której przetną się losy Maksymiliana "Czarnego Księcia" Romanowa, Konstancji Lubowieckiej i inspektora de Briesa. Losy zaskakujące i dziwne.
Kto prowadzi tę perwersyjną grę? Kim jest Doktor Śmierć? Jakie motywy nim kierują? Kto jest pionkiem, a kto rozgrywającym? Odpowiedzi na wszystkie te, a także inne pytania znajdziecie po przeczytaniu najnowszej powieści Katarzyny Michalak.
"Czarny Książę" to książka pełna mroku i niedomówień, to także kolejny dowód na to, że nic, co ludzkie, nie jest Pani Katarzynie obce. Powieść ta z pewnością zaskoczy niejednego, a przyjemność w jej lekturze odnajdą nie tylko miłośnicy zagadek i mrocznych tajemnic.
środa, 16 stycznia 2013
Pierwszy erotyk w moim życiu, czyli jak poznałam "Mistrza"...
Czytelniczkom Katarzyny Michalak jej twórczość kojarzy się przede wszystkim z tęsknotą za własnym miejscem na Ziemi, dobrem, ciepłem i miłością. Już pojawienie się "Nadziei" na księgarskich półkach zaczęło przełamywać te swoiste "stereotypy". Napisanie "Mistrza", którego lekturę właśnie mam za sobą, potwierdziło tylko, że Autorka nie boi się nowych wyzwań, jakim z pewnością było jej najnowsze dzieło, a jej literacki talent ma wiele twarzy.
Główną bohaterką książki jest blondwłosa Sonia, którą poznajemy w momencie, gdy w wyniku przypadku (a może jednak nie?) zostaje wplątana w macki cypryjskiej mafii. Raul de Luca, jej boss, mężczyzna diabelsko przystojny, to postać niejednoznaczna i wielowymiarowa. Kobiety lgną do niego jak pszczoły do miodu. Na jedno skinienie palca może mieć, ot tak, każdą z nich. Jego twarz to maska, niezdradzająca żadnych emocji. Dla wielu Raul to wyzuty z uczuć morderca, który nie liczy się z niczym, ani z nikim. Jego czarne oczy skrywają gniew, cynizm i bezwzględność.
De Luca ufa tylko Pawłowi, swojej prawej ręce i najlepszemu, a zarazem jedynemu przyjacielowi. Jedynie Paweł zdołał odkryć choć namiastkę prawdziwego oblicza własnego szefa.
Andżelika to zupełne przeciwieństwo niewinnej Sonii, kobieta próżna, lubiąca pieniądze, zakupy, a przede wszystkim bardzo ostry seks. Jest również Vincent, młodszy brat Raula, mężczyzna, dla którego liczą się przede wszystkim piękne kobiety, wieczny Piotruś Pan.
Wszystkich bohaterów łączy więcej, niż mogłoby się wydawać...
Muszę szczerze przyznać, że bardzo obawiałam się lektury tej książki. Bo jak to: ja, taka delikatna i erotyk? Jednak niepotrzebnie, gdyż "Mistrza" czyta się jak najlepszy kryminał. Sceny erotyczne są wyłącznie dodatkiem do wartkiej i nieprzewidywalnej fabuły. Dodatkowym atutem powieści jest umiejscowienie jej akcji w przepięknej scenerii Północnego Cypru.
"Mistrz" to nie tylko erotyk. To dla mnie opowieść o zdradzie, lojalności, poświęceniu własnego życia w imię wyższego dobra oraz o Miłości, która, choćby trwała tylko jeden dzień, stanowi sens naszego istnienia.
Zakończenie burzy obraz dotychczasowych, tworzonych przez Katarzynę Michalak. Zostaje ono w sercu czytelnika na długo, utwierdzając w przekonaniu, iż każdy "koniec" stanowi jednocześnie "początek". Po prostu zachwycające!
Za możliwość przedpremierowego przeczytania książki dziękuję Pani Kasi Michalak i Wydawnictwu FILIA.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

