Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kroniki Archeo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kroniki Archeo. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 kwietnia 2013
Kroniki Archeo. Zagadka Diamentowej Doliny
W piątej części "Kronik Archeo" Ania i Bartek Ostrowscy wraz z mamą Beatą postanowili spędzić ferie zimowe na Tasmanii. Na wyspę tę przybywają na zaproszenie Barbary Lawson, ich ciotki.
Barbara Lawson, wykonując zawód dziennikarki, tropiła różne afery. Tym razem przyciągnęły ją informacje o dużej ilości złota, jaką pewien mieszkaniec Australii znalazł na pustyni. Informacje te okazały się jednak niesprawdzone, ale przypadek powiódł kobietę ku pogłoskom o Diamentowej Dolinie. Jak zwykle żądni przygód Ania i Bartek, powzięli zamiar sprawdzenia, co się za nimi kryje. W śledztwo zaangażowali swych angielskich przyjaciół: Mary Jane, Jima i Martina Gardnerów.
Dokąd głównych bohaterów "Diamentowej Doliny" powiedzie zew przygody?
Kolejny tom "Kronik Archeo" przypadł mi do gustu, podobnie jak poprzednie, mimo iż był nieco przewidywalny. Interesującej treści jak zwykle towarzyszyły piękne ilustracje autorstwa Jacka Pasternaka, a także liczne ciekawostki, tym razem dotyczące kultury, fauny i flory australijskiego kontynentu.
Książka ta znajdzie uznanie zarówno wśród miłośników przygód, jak i zagadek z przeszłości.
Polecam! :-)
niedziela, 12 sierpnia 2012
"Kroniki Archeo. Klątwa Złotego Smoka"
Czwarty tom "Kronik Archeo" opowiada o tajemniczej kradzieży japońskich obrazów, dokonanej w domu aukcyjnym Christie's i Brytyjskim Muzeum Narodowym przez zamaskowanych ninja.
Sprawą kradzieży zaczynają interesować się Mary Jane, Jim i Martin Gardnerowie, rodzeństwo znane nam poprzednich części "Kronik". Pozostają oni w stałym kontakcie z Anią i Bartkiem Ostrowskimi i w ten sposób utwierdzają się w przekonaniu, że skradzione obrazy, tak jak przypuszczali wcześniej, miały związek z legendą o wachlarzu dającym wieczną młodość. Drogowskazem do skarbu ma być astrolabium nabyte przez dziadka małych Gardnerów na targu staroci.
Kiedy trójka dzieci wraz z rodzicami wylatuje do Japonii, by zbadać jakiś starożytny egipski artefakt, i ginie po nich słuch, rodzina Ostrowskich wraz z panną Ofelią Łyczko rusza im na ratunek. Tak trafiają pod opiekę tajemniczego pana Matsuzawy, który zabiera przybyszy z Polski do swego domu, mieszczącego się na wyspie Kiusiu. To jest dopiero początek niebezpiecznej przygody...
Nie wiem, w jaki sposób udaje się to Autorce, ale każdy kolejny tom "Kronik Archeo" jest tak samo dobry, jak poprzednie. Wspaniałym tłem dla ciekawie opowiedzianej historii, są oczywiście przepiękne ilustracje.
Książkę polecam tym młodszym i tym starszym czytelnikom.
wtorek, 29 maja 2012
"Kroniki Archeo." "Skarb Atlantów"
"Skarb Atlantów" to już moje drugie spotkanie z piątką sympatycznych przyjaciół: Anią i Bartkiem Ostrowskimi oraz Mary Jane, Jimem i Martinem Gardnerami. Dzieci, chcąc odpocząć po emocjonujących przygodach, mających miejsce w Egipcie, o których pisałam TUTAJ, wraz z rodzicami i panną Ofelią Łyczko udają się na wypoczynek do Grecji. Na miejsce pobytu wybierają sobie przepiękną wioskę Panormo.
Przypadek sprawia, że Bartek wśród ziarenek piasku odnajduje gemmę (to szlachetny lub półszlachetny kamień z wklęsłym lub wypukłym reliefem), na której widnieje wizerunek byka ze złotymi rogami oraz starożytnego okrętu.
Dziadek miejscowej dziewczyny, którą chłopiec poznaje tuż po znalezieniu klejnotu, Spyros Dimitrios, opowiada dzieciom legendę, według której znaleziona przez Bartka gemma jest niczym innym, jak pieczęcią boga mórz, Posejdona. Ma ona wskazywać miejsce ukrycia skarbu pochodzącego z mitycznej Atlantydy.
Zew przygody drzemiący w każdym z piątki przyjaciół nie pozwala im tej informacji zignorować.
Choć sprawa mitycznej Atlantydy po dziś dzień budzi wiele kontrowersji wśród badaczy zajmujących się jej kwestią, muszę przyznać, że historia napisana na potrzeby drugiego tomu Kronik Archeo, staje się w moich czach wielce prawdopodobna. Dzieje się tak dlatego, że wysnute w niej tezy poparte są sprawdzonymi i znanymi informacjami.
Książkę przeczytałam bardzo szybko i była to dla mnie prawdziwa przyjemność. Choć na moment mogłam przenieść się w piękne miejsce, gdzie stałym elementem krajobrazu są białe, wyrosłe na skałach domki. Mimo iż fantazję mam bujną, wcale nie musiałam wyobrażać sobie tego, jak owe domki wyglądają, bowiem bajeczne ilustracje spowodowały, że miałam je niemal na wyciągnięcie ręki.
Naprawdę szata graficzna oraz ilustracje zawarte w Kronikach Archeo wspaniale dopełniają zajmującą treść, która zainteresować może nie tylko młodszych czytelników.
Wielkie brawa dla ilustratora serii, Jacka Pasternaka.
Książka zaintrygowała mnie bardziej, niż niejeden kryminał dla dorosłych. :-)))
wtorek, 15 maja 2012
"Kroniki Archeo". "Tajemnica klejnotu Nefertiti"
Tę książkę czytałam już dość dawno, gdyż jeszcze przed Wielkanocą, mimo to chciałabym napisać o niej chociaż kilka słów.
"Tajemnica klejnotu Nefertiti" to pierwszy tom z cyklu "Kroniki Archeo". Jej głównymi bohaterami jest pięcioro przyjaciół: Ania i Barek Ostrowscy oraz Jim, Martin i Mary Jane Gardnerowie. Rodzice tych dwóch rodzeństw zawodowo parają się archeologią. Zamiłowanie do starożytnych zagadek siłą rzeczy odziedziczyły po nich ich dzieci.
Książka rozpoczyna się w momencie, gdy banda rabusiów okrada starożytny egipski sarkofag. Zrządzeniem losu rozmowę na temat rabunku kilka dni później podsłuchuje mała Ania Ostrowska, która wraz z bratem, opiekunką i trójką przyjaciół przyleciała do Egiptu, aby towarzyszyć rodzicom przez kilka tygodni podczas wykopalisk.
Dwaj tajemniczy mężczyźni w swej rozmowie o rabunku wspominali także o ekscentrycznej starszej kobiecie,którą należy pilnować, jako że zbytnio interesuje się starożytnymi legendami oraz klejnotem Nefertiti. Ania wiedząc o jaką kobietę chodzi, postanawia ostrzec ją przed niebezpieczeństwem. Kobietą ową okazuje się lady Ginevra Carnarvon, krewna lorda Carnarvona, który przed wielu laty odkrył grobowiec faraona Tutanchamona. W dowód wdzięczności za ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem lady powierza dzieciom pewną tajemnicę...
Wspaniale było choć na moment poczuć się znowu dzieckiem czytając pierwszy tom "Kronik Archeo". Na uwagę zasługują nie tylko dobrze poprowadzona intryga, która uwiedzie niejednego młodego miłośnika zagadek, ciekawie pomyślana szata graficzna, czy wprost bajeczne ilustracje - niemal jak żywe!, lecz także mnogość ciekawostek i zdjęć, dzięki którym czytelnik będzie miał okazję poznać wiele faktów na temat tradycji i kultury starożytnego Egiptu.
Książkę tę polecam przede wszystkim miłośnikom przygód, nie tyko tym kilkuletnim, dorosłym też.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)


