piątek, 23 grudnia 2011

Pomódlmy się w Noc Betlejemską...

Pomódlmy się w Noc Betlejemską, 
w Noc Szczęśliwego Rozwiązania, 
by wszystko się nam rozplatało, 
węzły, konflikty, powikłania.

By anioł podarł każdy dramat 
aż do rozdziału ostatniego, 
kładąc na serce pogmatwane, 
jak na osiołka - kompres śniegu.

Aby wątpiący się rozpłakał 
na cud czekając w swej kolejce, 
a Matka Boska - cichych, ufnych -
jak ciepły pled wzięła na ręce.

ks. Jan Twardowski

Już jutro wszyscy zasiądziemy do Wieczerzy Wigilijnej. Życzę Wam, 
Drodzy Przyjaciele, aby Nowonarodzone Dzieciątko przyniosło Wam to, czego 
Wam brakuje w zabieganej codzienności: zdrowia, spokoju i pogody ducha, 
patrzenia na otaczający nas świat z dziecięcą radością w sercu, czasu 
spędzonego wśród drogich sercu ludzi oraz spełnienia Marzeń - wszystkich, 
nawet tych, których nie macie odwagi wypowiedzieć na głos...

"Bóg się rodzi, moc truchleje..."

2 komentarze: