środa, 16 stycznia 2013

Pierwszy erotyk w moim życiu, czyli jak poznałam "Mistrza"...



Czytelniczkom Katarzyny Michalak jej twórczość kojarzy się przede wszystkim z tęsknotą za własnym miejscem na Ziemi, dobrem, ciepłem i miłością. Już pojawienie się "Nadziei" na księgarskich półkach zaczęło przełamywać te swoiste "stereotypy". Napisanie "Mistrza", którego lekturę właśnie mam za sobą, potwierdziło tylko, że Autorka nie boi się nowych wyzwań, jakim z pewnością było jej najnowsze dzieło, a jej literacki talent ma wiele twarzy.

Główną bohaterką książki jest blondwłosa Sonia, którą poznajemy w momencie, gdy w wyniku przypadku (a może jednak nie?) zostaje wplątana w macki cypryjskiej mafii. Raul de Luca, jej boss, mężczyzna diabelsko przystojny, to postać niejednoznaczna i wielowymiarowa. Kobiety lgną do niego jak pszczoły do miodu. Na jedno skinienie palca może mieć, ot tak, każdą z nich. Jego twarz to maska, niezdradzająca żadnych emocji. Dla wielu Raul to wyzuty z uczuć morderca, który nie liczy się z niczym, ani z nikim. Jego czarne oczy skrywają gniew, cynizm i bezwzględność.

De Luca ufa tylko Pawłowi, swojej prawej ręce i najlepszemu, a zarazem jedynemu przyjacielowi. Jedynie Paweł zdołał odkryć choć namiastkę prawdziwego oblicza własnego szefa.
Andżelika to zupełne przeciwieństwo niewinnej Sonii, kobieta próżna, lubiąca pieniądze, zakupy, a przede wszystkim bardzo ostry seks. Jest również Vincent, młodszy brat Raula, mężczyzna, dla którego liczą się przede wszystkim piękne kobiety, wieczny Piotruś Pan.

Wszystkich bohaterów łączy więcej, niż mogłoby się wydawać...

Muszę szczerze przyznać, że bardzo obawiałam się lektury tej książki. Bo jak to: ja, taka delikatna i erotyk? Jednak niepotrzebnie, gdyż "Mistrza" czyta się jak najlepszy kryminał. Sceny erotyczne są wyłącznie dodatkiem do wartkiej i nieprzewidywalnej fabuły. Dodatkowym atutem powieści jest umiejscowienie jej akcji w przepięknej scenerii Północnego Cypru.

"Mistrz" to nie tylko erotyk. To dla mnie opowieść o zdradzie, lojalności, poświęceniu własnego życia w imię wyższego dobra oraz o Miłości, która, choćby trwała tylko jeden dzień, stanowi sens naszego istnienia.

Zakończenie burzy obraz dotychczasowych, tworzonych przez Katarzynę Michalak. Zostaje ono w sercu czytelnika na długo, utwierdzając w przekonaniu, iż każdy "koniec" stanowi jednocześnie "początek". Po prostu zachwycające!

Za możliwość przedpremierowego przeczytania książki dziękuję Pani Kasi Michalak i Wydawnictwu FILIA.

13 komentarzy:

  1. Zzieleniałam z zazdrości i łapczywie czytałam każde słowo. Też się jej obawiam, bo erotyk to nie całkiem moja broszka, ale dla Kejt robię wyjątek ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także dla Pani Kasi uczyniłam wyjątek, Bujaczku. :)

      Usuń
  2. Mam ogromną ochotę na zapoznanie się z twórczością Katarzyny Michalak, bo jeszcze nie miałam okazji. Bardzo lubię książki z wątkami erotycznymi, dlatego poluję na "Mistrza". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwuch, a ze mną jest odwrotnie. Erotyki to zupełnie nie moja bajka, jednak z tego względu, że "Mistrza" nie napisał kto inny, tylko Pani Kasia, to przełamałam swój wewnętrzny opór.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Karolinko, strasznie zazdroszczę, choć nie czytuję tego typu książkę, podobnie jak Ty dla autorki przeczytałabym i taką książkę! Pozdrawiam serdecznie życząc jednocześnie byś jak najszybciej chodziła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asymako, wiesz, ja jestem bardzo delikatna, dlatego nie przepadam za erotykami. Na szczęście "Mistrz" to nie tylko sceny erotyczne, to przede wszystkim, wartka, wciągająca sensacja. A sceny erotyczne zawsze można ominąć. :)

      Dziękuję bardzo za życzenia. Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie one podbudowują. :)))

      Usuń
  4. A ja ciągle czekam na tę książkę. Jeszcze do mnie nie dotarła. Też jestem jej ogromnie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diunam, życzę Ci przyjemnej lektury.

      Usuń
  5. No właśnie mam podobne obawy do twoich ;) nigdy nie czytałam erotykow mam nadzieje jednak ze ostre opisy nie zdominuja akcji :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panna - Cotto, bardzo mnie cieszy to, że nie jestem/nie byłam w swoich obawach jedyna. :)

      Usuń
    2. Jakoś nigdy nie spotkałam się z tego rodzaju literatura :) po prostu zawsze wybieralam inne rzeczy :) a tu jedna z moich ulubionych autorek pisze coś hmm czego się po niej niespodziewalam :) i trzeba zmierzyć się z innymi rejonami literatury :)))

      Usuń
  6. I jak tu teraz wrócić do rzeczywistości ...? Koniec nie dokńca taki jaki chciałam, choć jakby był właśnie taki uznałabym go za banał ... Bardzo przypadła mi ta powieść do gustu. Erotyczne wątki to tylko dodatek i wcale nie są one bardzo wulgarne i drażniące wrażliwe wnętrza delikatnych czytelniczek ;)
    Polecam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie było za ostro, ale to moje subiektywne odczucie, Eulalio.

      Usuń